POSADA RYBOTYCKA / PODKARPACIE. 39-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego usłyszy dziś zarzuty znieważenia, zmuszania do zaniechania prawnej czynności służbowej oraz naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Za swoje czyny odpowie przed sądem.
Wczoraj przemyscy dzielnicowi II rewiru, w trakcie patrolu miejscowości Posada Rybotycka, gmina Fredropol, zauważyli jak z jednej z posesji swobodnie wybiegają dwa duże psy. Znajdowały się one bez jakiegokolwiek nadzoru. Gdy funkcjonariusze zbliżyli się, zwierzęta zareagowały agresywnie – warczały i ujadały.
W trakcie interwencji do policjantów wyszedł właściciel zwierząt. Mężczyzna początkowo zachowywał się spokojnie, w trakcie legitymowania okazał dokument tożsamości. Funkcjonariusze podczas rozmowy zwrócili mu uwagę, że w sąsiedztwie znajdują się małe dzieci, które boją się wyjść na podwórko, ponieważ są tam psy. On zaś jako właściciel ma obowiązek zabezpieczyć zwierzęta w taki sposób by nie stanowiły dla nikogo zagrożenia.
Po tych słowach mężczyzna zdenerwował się i zamknął psy w mieszkaniu. Wychodząc z niego zaczął kierować do funkcjonariuszy wulgaryzmy. Policjanci ponownie zwrócili uwagę 39-latkowi, by ten zachowywał się zgodnie z prawem. Ten jednak nie reagował, był agresywny wobec funkcjonariuszy i próbował ich zmusić do odstąpienia od czynności służbowych.
Finalnie mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Za swoje czyny odpowie przed sądem.