SANOK / PODKARPACIE. Nie będzie zmiany rezultatu meczu 20. kolejki Polskiej Hokej Ligi, w którym STS Sanok wygrał z Unią Oświęcim 2:1. Decyzję o nieprzyznaniu walkowera podjęła spółka Polska Hokej Liga prowadząca rozgrywki o mistrzostwo Polski. 3 punkty zostają zatem w Sanoku.
Polska Hokej Liga odmówiła zweryfikowania meczu 20. kolejki pomiędzy STSem a Unią jako walkowera na korzyść oświęcimian.
– Jak wynika z protokołu wskazanego na wstępie meczu Polskiej Hokej Ligi, zawodnik Mateusz Skrabalak wpisany do protokołu jako młodzieżowiec – nie wziął udziału w meczu. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że wskazany zawodnik jest bramkarzem, PHL uznaje, że przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do orzeczenia walkowera. Jak wynika z ustaleń PHL, od dłuższego czasu obowiązuje w rozgrywkach najwyższej klasy współzawodnictwa interpretacja, wedle której w przypadku, gdy zawodnik wpisany jako tzw. „młodzieżowiec” jest bramkarzem, nie jest wymagane jego wejście na lód w trakcie meczu. Powyższe wynika po pierwsze ze specyfiki zmian bramkarzy w meczu hokejowym, po drugie zaś z faktu, że odpowiedni udział polskich bramkarzy w meczach PHL zapewniony jest poprzez przepisy uchwały Zarządu PZHL w sprawie minimalnego czasu gry bramkarzy w sezonie zasadniczym – czytamy w oświadczeniu.
Decyzja oznacza, że sanoczanie zachowują 3 punkty za zwycięstwo 2:1 i nadal liczą się w walce o czołową „szóstkę” ligi po dwóch rundach sezonu zasadniczego.
Pełne orzeczenie Polskiej Hokej Ligi sp. z o.o. w sprawie walkowera w meczu Ciarko PBS Bank STS Sanok – KS Unia Oświęcim.