PODKARPACIE. W miniony piątek (28 marca) w Leszczawie na terenie Nadleśnictwa Bircza znaleziono niedźwiedzia uwięzionego za przednią łapę w pułapce wykonanej z linki, zastawionej prawdopodobnie na bobra lub wydrę.
Zwierzę znajdowało się nieopodal zabudowań tuż przy brzegu rzeki Stupnicy. Z uwagi na fakt, że podejście do drapieżcy i jego uwolnienie bez uśpienia okazało się niemożliwe, trzeba było ściągnąć służby weterynaryjne.
– Zwierzę było mocno podenerwowane sytuacją i obecnością ludzi, po wystrzeleniu czterech nabojów usypiających wciąż szarpało się na linie – relacjonuje z miejsca zdarzenia dr Andrzej Fedaczyński z Kliniki Weterynaryjnej „Ada” w Przemyślu.
Akcja uwalniania niedźwiedzia trwała 11 godzin. Po uśpieniu, 5-6 letni miś ważący 130 kg został przewieziony do lasu, gdzie aż do wybudzenia pozostawał pod okiem leśniczego. Kłusownicza linka na szczęście nie wyrządziła zwierzakowi większej szkody.
[nggallery id=368]
Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
foto: Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych