REKLAMA

Uczniowie muszą powtórzyć egzamin maturalny z matematyki, bo dyrekcja pomyliła godziny

KROSNO / PODKARPACIE. W Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II Stopnia w Krośnie doszło do nietypowej pomyłki, która – na nieszczęście pokrzywdzonych, miała miejsce podczas egzaminu dojrzałości. Dwaj uczniowie podeszli do matury z rozszerzonej matematyki… pięć godzin po właściwym terminie. Za feralną pomyłkę odpowiada dyrekcja.

Na pierwszej stronie arkuszu egzaminacyjnego widnieje informacja nie tylko o tym, w jaki sposób zakreślać właściwie odpowiedzi oraz jak wypełnić formularze z danymi osobowymi, ale także data i godzina rozpoczęcia egzaminu, która w przypadku części pisemnej jest jednakowa w całym kraju. Mimo to nikt nie zauważył pomyłki. Uczniowie zamiast pojawić się podobnie jak abiturienci innych szkół na godz. 9.00, zawitali do sal o godz. 14.00.

O tym, że do pomyłki doszło, dyrekcja dowiedziała się w trakcie przypadkowej rozmowy z nauczycielami innej szkoły. Egzamin w porozumieniu z Centralną Komisją Egzaminacyjną w Warszawie, natychmiast przerwano i unieważniono. Za zaistniałą sytuację odpowiedzialna jest dyrekcja szkoły.

Za organizację egzaminu maturalnego w szkole odpowiada dyrektor szkoły lub osoba przez niego upoważniona do pełnienia funkcji Przewodniczącego Szkolnego Zespołu Egzaminacyjnego – informuje Dorota Hrapkowicz, Asystentka Dyrektora OKE w Krakowie. – Harmonogram na tę sesję był dostępny od 3 lipca 2014 r. Gdyby w gablocie szkolnej wywieszono oryginalną wersję komunikatu dyrektora CKE, błąd nie wystąpiłby.

Dwóch absolwentów, bo tylko tylu zdecydowało się na egzamin rozszerzony z matematyki, będzie musiało przystąpić do matury jeszcze raz. Kolejny termin wyznaczony został na 2 czerwca. Zwyczajowo egzaminy w terminie dodatkowym odbywają się w trzech miastach: Rzeszowie, Krakowie i Lublinie. Na szczęście wynik matury nie będzie opóźniony.

Zarówno absolwenci, którzy przystąpili w maju jak i w czerwcu – w terminie dodatkowym, otrzymają wyniki egzaminu w tym samym czasie, czyli 30 czerwca. A zatem zdający będą mogli uczestniczyć w rekrutacji na studia – wyjaśnia Dorota Hrapkowicz.

W Sanoku na szczęście nie odnotowano żadnych incydentów. Dyrektorzy szkół czuwali nad poprawnością egzaminu.

Matura to ogromny stres nie tylko dla uczniów, ale także dla nas nauczycieli. Co roku życzymy sobie, aby nic się nie wydarzyło, aby uczniowie dotarli cało i aby wszystko się dobrze potoczyło – mówi mgr Marek Cycoń, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Sanoku. – Tym biednym uczniom i dyrekcji można już tylko współczuć. Przygotowanie matury w Liceum to nie lada wyzwanie. Trzeba naprawdę bardzo uważać, aby niczego nie pomylić. W naszej szkole matura trwała od 4 do 19 maja, przez cały dzień, aż do późnych godzin wieczornych.

Dyrekcja II Liceum przyznaje także, że zdarzają się sytuacje losowe, których nie da się przewidzieć, a wymagają refleksu i natychmiastowej reakcji.

Są sytuacje niezależne i nieprzewidywalne także dla dyrekcji szkoły. Zwróciliśmy się z prośbą, aby w trakcie egzaminów z języka obcego wstrzymano prace remontowe kamienicy po przeciwnej stronie ulicy, natomiast do samego końca nie możemy być pewni, że nic poza tym nie zakłóci spokoju uczniów. Nie da się przecież zamknąć ruchu pojazdów w całym mieście, aby dźwięki nie przeszkadzały maturzystom. Jest natomiast rada, aby do takich zdarzeń jak to, nie dochodziło. Egzaminy mogłoby organizować OKE, np. w sanockiej Arenie, wtedy byłaby pewność, że żaden dyrektor nie pomyli daty. Niestety nie wiem, czy moje marzenie jest realne i technicznie możliwe do zrealizowania – dodaje.

W ramach ciekawostki dodam, że już w tym momencie znane są terminy egzaminów w kolejnej sesji egzaminacyjnej w 2016 r. – podsumowuje Hrapkowicz.

Miejmy zatem nadzieję, że na przyszłość nikomu więcej nie zostanie przysporzony podobny stres, a pokrzywdzonym maturzystom życzymy powodzenia!

Exam

Red.
foto: flickr.com/alberto g.

20-05-2015

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)