REKLAMA

Szczęśliwy finał poszukiwań grzybiarza

LISZNA / PODKARPACIE. Starszy mężczyzna, który zgubił się w lesie podczas zbierania grzybów został odnaleziony przez policjantów kilka kilometrów od zabudowań. Grzybiarz błąkał się po lesie ponad 7 godzin. Wychłodzony i wyczerpany został przekazany pod opiekę służbie medycznej.

 

Wczoraj mieszkaniec Sanoka zawiadomił o zaginięciu starszego mężczyzny. 50-latek relacjonował, że wspólnie z 75-letnim ojcem byli na grzybach w lesie w miejscowości Liszna. Około godz. 11.15 stracił z nim kontakt wzrokowy oraz werbalny. Razem z sąsiadem, który w tym czasie również przebywał w lesie rozpoczął poszukiwania na własna rękę. Jednak nawoływania i przeszukiwania lasu na niewiele się zdały. Dodatkowo kontakt ze starszym mężczyzną utrudniał fakt, że ma on problemy ze słuchem, a baterie w aparacie, który umożliwia mu słyszenie wyczerpują się po około 2 godzinach. Widząc swoją, bezsilność 50-latek zgłosił zaginięcie ojca Policji po godz. 16.

Poszukiwania mężczyzny prowadzone były od godz. 17. przez 60 osób, w tym: sanockich policjantów, funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku, ratowników GOPR Sanok, Ochotniczych Straży Pożarnych w Wujskiem i Olchowcach oraz osoby cywilne. W akcji brał udział również  policyjny przewodnik wraz z psem.

Przeszukiwano zbocze góry w miejscowości Liszna, a także rejony lasu w stronę miejscowości Wujskie oraz Tyrawy Wołoskiej. Przeczesywano również brzeg rzeki San. Po przejściu około 7 kilometrów wgłąb lasu staruszek został wytropiony przez psa policyjnego. Wychłodzony (temperatura w lesie wynosiła 1o st. C) i wyczerpany mężczyzna znajdował się w zaroślach przy drodze leśnej. Kilkanaście minut po godz. 18. policjanci przekazali odnalezionego mężczyznę ratownikom GOPR Sanok, którzy przewieźli go do drogi głównej i oddali pod opiekę załodze karetki pogotowia.  Na szczęście jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

 

źródło: KPP Sanok

20-09-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)