REKLAMA

Martynka urodziła się bez rączki i nóżki. Pomóżmy Fundacji Czas Nadziei w zakupie protez

SANOK / PODKARPACIE. Martynka Wołkowicz za miesiąc będzie obchodziła pierwsze urodziny. Dziewczynka przyszła na świat 2 listopada 2012 roku. Dopiero po narodzinach dziecka rodzice dowiedzieli się, jak straszne wady genetyczne dotknęły ich córeczkę. Podjęli heroiczną walkę o jej leczenie i rehabilitację.

 

Dorota Mękarska

Już po 4 godzinach od narodzin Martynka trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego w Krośnie na oddział Intensywnej Terapii Noworodkowej. Była tam hospitalizowana przez 14 dni. Dokładniejsze badania oraz zdjęcia RTG wykazały zespół wad wrodzonych. U dziecka stwierdzono niedorozwój prawej rączki i prawej nóżki oraz porażenie nerwu twarzowego po stronie prawej.

W prawej rączce Martynka ma skróconą kość przedramienia prawego. Brakuje jej nadgarstka i dłoni. W prawej nóżce kość piszczelowa jest krótsza, niż w lewej. Nie ma kości strzałkowej stępu i stopy.

To nie wszystkie schorzenia, które dotknęły dziecko. Gdy Martynka miała 6 miesięcy wykryto u niej jamistość rdzenia kręgowego, rzadką i przewlekłą chorobę, o nieustalonej etiologii. Schorzenie prowadzi do zaburzeń czucia, osłabiania kończyn oraz zaniku mięśni.

Od drugiego miesiąca życia Martynka choruje na nawrotowe zapalenie płuc. Diagnoza postawiona w szpitalu w Rabce Zdrój potwierdziła anomalie w budowie drzewa oskrzelowego, czyli części układu oddechowego, położonego pomiędzy tchawicą a oskrzelikami.

Przez to schorzenie przebywamy regularnie na oddziale szpitalnym – podkreślają rodzice dziewczynki.

Martynka w ostatnim czasie trafiła pod opiekę Fundacji Czas Nadziei.

Dziewczynka już raczkuje – mówi Rafał Jasiński, szef fundacji. – Protezę do raczkowania kupili jej rodzice, ale mała już przymierza się do chodzenia. Bez protezy nóżki będzie to niemożliwe. Dlatego trzeba jak najszybciej dokonać tego zakupu.

Rodziców Martynki nie stać na wydatek kilku tysięcy złotych. Dlatego fundacja zainicjowała akcję zbierania funduszy na ten cel. Niestety proteza nóżki posłuży dziecku tylko kilka miesięcy. Maksymalnie za pół roku trzeba będzie ją wymienić na większą. To oznacza, że wydatki, aż do czasu osiągnięcia przez dziecko dorosłości, będą stałe.

W perspektywie trzeba będzie również kupić Martynce protezę rączki, ale w tej chwili proteza nóżki jest ważniejsza – dodaje Rafał Jasiński.


Datki na zakup protez dla Martynki można wpłacać na konto fundacji:

Podkarpacki Bank Spółdzielczy

15 8642 1184 2018 0037 4228 0001

WPŁATY Z ZAGRANICY: nr SWIFT POLUPLPR PL

z dopiskiem „Dla Martynki Wołkowicz”


07-10-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)