REKLAMA

Ciało leżało przez miesiąc w melinie. Odkrył je bezdomny szukając butelek

SANOK / PODKARPACIE. Makabrycznego znaleziska dokonał w zeszłym tygodniu bezdomny, gdy przeszukiwał melinę przy ul. Jagiellońskiej. Odkrył ciało mężczyzny, który nie żył już, co najmniej od miesiąca.

 

Melina przy ul. Jagiellońskiej to wykopana pod budynkiem dawnej restauracji „Karpacka” nora. Śpią w niej bezdomni z całej okolicy, spożywając tu również alkohol.

Zwłoki znaleziono 19 listopada b.r.. Leżały przykryte stertą starych szmat. Nie wiadomo, czy śpiący i biesiadujący w mielinie bezdomni mieli świadomość, że znajduje się w niej nieboszczyk. Zwłoki odkrył mężczyzna, który przeszukiwał norę w poszukiwaniu butelek. Gdy znalazł ciało zawiadomił policję.

20 listopada b.r. Prokuratura Rejonowa w Sanoku wszczęła w tej sprawie śledztwo. Prowadzi je pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci nieznanego mężczyzny, gdyż do dzisiaj ciała nie udało się zidentyfikować. Oględziny i sekcja zwłok nie ujawniły obrażeń. Dlatego śledczy przypuszczają, że prawdopodobną przyczyną śmierci było zatrucie alkoholem.

W celu identyfikacji zwłok pobrano do badań krew i fragmenty kości. Śledztwo ma odpowiedzieć na pytania dotyczące nie tylko przyczyny śmierci, ale również tożsamości zmarłego.

W połowie lipca b.r. w melinie interweniowała Straż Pożarna, gdyż doszło w niej do pożaru.

drm

Zobacz także: Akcja ratunkowa na Jagiellońskiej. Dwóch mężczyzn trafiło do szpitala (ZDJĘCIA)

 

25-11-2013

Udostępnij ten artykuł znajomym:

Udostępnij

Napisz komentarz przez Facebook


lub zaloguj się aby dodać komentarz


Pokaż więcej komentarzy (0)