BIESZCZADY / PODKARPACIE. Prognozy synoptyków potwierdziły się. Nad nasz region dotarła fala opadów. Na razie jest spokojnie, jednak w najbliższych godzinach na rzekach zostaną przekroczone stany ostrzegawcze. Co będzie dalej? Sytuacja jest bardzo dynamiczna.
– Stany ostrzegawcze na pewno zostaną przekroczone. Musimy liczyć się także z lokalnymi podtopieniami – mówi Jan Czech, dyżurny operacyjny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Sytuacja na rzekach w naszym regionie jest na razie spokojna. W górnych częściach bieszczadzkich rzek wody utrzymują się w strefie stanu wysokiego. Stopniowo poziom rzek będzie jednak wzrastał. – Duże rzeki powinny poradzić sobie z ilością wody. Problem mogą mieć mniejsze rzeki i potoki. Niestety, musimy liczyć się z lokalnymi podtopieniami – podkreśla J. Czech.
Solina ma rezerwę, choć wody ciągle przybywa
Zbiornik wodny w Solinie ma jeszcze ponad 40 mln m3 rezerwy. Jak podaje Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie dziś o godz. 9 rano zbiornik w Solinie miał blisko 42 mln m3 rezerwy.
Jak ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych w Krakowie, intensywnie opady mają potrwać do piątku, do godz. 6 rano. Później ma być troszkę lepiej, co nie znaczy, że przestanie padać.